wtorek, 21 listopada 2017

Ale że jak to?


Listopad? Za miesiąc święta? No weźcie. Jaki śnieg, do licha?!

No nie da się ukryć, że ostatnio nie mam weny do pisania. Na szczęście ta do dziergania, choć humorzasta, mnie nie opuszcza.
Wszyscy ulegli czarowi chusty Find Your Fade, postanowiłam do nich dołączyć i ja. Ale nie byłam zdyscyplinowaną wykonawczynią instrukcji, oj nie. Szybko mi się znudziło pilnowanie miejsca, gdzie ma wypaść zmiana odcienia lub ażur. Ale formę i straszliwy rozmiar zachowałam ;)

Poszło na niego p̶ó̶ł̶ ̶t̶o̶n̶y̶  350g Flory i Fabela DROPS, druty 3,75 mm. Wielki, ciepły i otulający uratował mnie wczoraj, gdy wiatr próbował mi oddmuchnąć głowę od reszty ciała ;)
Basiu, czapki pofrunęły do nowych właścicielek. A ja chodzę w ... kupnej #takiwstyd :D
Lucy, chroń się chroń, zimno tylko czyha.
Renik, dzięki :)
Mej, nie mam pojęcia, jaki jest polski odpowiednik. Ten ścieg to 3 op, jedno zdjąć bez przerobienia z nitką przed robótką.
A.Bo - mnie generalnie mało co gryzie, nie jestem wiarygodna :D

poniedziałek, 9 października 2017

Sypnęło jesienią


...kasztanami, złotymi i czerwonymi liśćmi, szalikami, czapkami...
 Szalik męski z Limy DROPS, druty 6mm, ścieg no purl rib. Poszło niecałe 200g włóczki, szalik ma 140 cm długości i 26 szerokości.

 Czapka z Melody DROPS, druty 5,5 i 6,5mm, wzór Rikke, nabrałam 72 oczka. Poszedł niecały motek.
Czapka z Nepala DROPS, druty 5mm. Poszły dwa motki.
Czapka z Air DROPS, druty 5,5 i 6,5mm, nabrałam 68 oczek. Poszedł niecały motek.




piątek, 18 sierpnia 2017

Podsumowanie urlopu

Jak co roku pojechaliśmy na dwa tygodnie w Pieniny, to tego samego pensjonatu, co zwykle, ba, mieszkaliśmy czwarty rok w tym samym pokoju :) Kochamy to miejsce!
 Zejście do promu na Sokolicę.

 Z Czarnej Wody na Opołtę.
 Kawa na balkonie w naszym pensjonacie :)
 Cerkiew w Szlachtowej.
 Wysoki Wierch, słupek, na słupku eee pan.
 Szarlotka z lodami w schronisku Bacówka na Bereśniku.
Owieczki widziane z naszego balkonu :)

W czasie pobytu w górach dokonałam też Wynalazku, którego matką była Potrzeba.
 Zaczęłam odhaczać rzędy wzoru ołówkiem (licznik rzędów w komórce zżerał mi za dużo baterii), ale ciągle mi ktoś ten ołówek chował :P Dlatego zdecydowałam się na powyższy Wynalazek ;)
Przerobiłam też 150g alpaki dropsa, dziergam Celtic Myths Fingering na drutach 4 mm. W ogóle - wzięłam ze sobą fiterał z drutami skręcanymi KnitPro. I co? Okazało się, że drewniane druty, które powinny mieć grubość 4mm, mają obecnie średnicę 4,4. Jedyne, jakie miałam ze sobą w odpowiedniej grubości, to były - jak widać na zdjęciu - druty stalowe. W połączeniu z alpaką zrobiły z dziergania grę zręcznościową pod wiele mówiącym tytułem "Nie zgub oczka albo wszystkich" ;)

Przez te dwa tygodnie przeczytałam też siedem książek:
"Polki, które zadziwiły świat" Joanny Puchalskiej - uwaga, jest o dzierganiu!
"On wrócił" Timura Vermesa
"Wiara" Anny Kańtoch - kolejny doskonały kryminał jej pióra, muszę nadrobić pozostałe książki tej autorki!
"Piękna kobieta w obłoku spalin" Jeremiego Bożkowskiego - Boże, Boże, Bożenko, że ja wcześniej tego nie dopadłam! Jakie to świetne, zabawne, świetne, ach! 
"Miasto ślepców" Josego Saramago - ostrzegam o bardzo dużej dawce naturalizmu i turpizmu, ale ogólnie - doskonałe.
"Bodo wśród gwiazd" Anny Mieszkowskiej - bardzo lubię czytać o kulturze i życiu XX-lecia międzywojennego, ale książka napisana jest mocno średnio.
"Ostatnie życzenie" Andrzeja Sapkowskiego - postanowiłam przypomnieć sobie całą sagę o Wiedźminie, kiedyś strasznie mi się podobała i sprawdzam, czy się broni ;)

Przez te dwa tygodnie dokonałam jeszcze czegoś - przeszliśmy mianowicie po górach STO PIĘĆDZIESIĄT kilometrów, z czego jestem strasznie dumna - bo jak zapewne wiecie zmagam się ze sporą nadwagą i walczę o zdrowszą sylwetkę, a kondycję i figurę mam o niebo lepszą niż rok temu. Dumna jestem też z moich dzieci, które ani nie pisnęły przy najtrudniejszych nawet szlakach. Siedmiolatek zapytany, co mu się najbardziej podobało na wakacjach (spodziewałam się odpowiedzi typu wyciąg na Palenicę, zjeżdżalnia rynnowa, lody) odpowiedział, że chodzenie po szlakach :)

/edit Aaaa! W Szczawnicy widziałam pana z torbą płócienną e-dziewiarki!

Baboruda, cieszę się, że cię zainspirowałam. I jak, wypróbowałaś już ten ścieg?
Dzianinowe Studio, dziękuję :)
Made by Ula, szal się bardzo podobał :)
Blackcandyproductions, ja już parę lat jestem w nich zakochana :)


piątek, 28 lipca 2017

Wieczny życia krąg


Pamiętacie tę piosenkę z "Króla Lwa"? Piękna jest, a w tym wykonaniu - jeszcze piękniejsza :)
Kiedy znalazłam wzór Circles of Lace, od razu mi się z nią skojarzył :) A że miałam akurat półtora motka Cashmiry Fine...



Szalik po zblokowaniu wyszedł horrendalnie długi, ale ponieważ jest cieniutki, można go fajnie zamotać, jak widać na zdjęciach :)
Chcę podarować go w prezencie gospodyni, do której co roku jeździmy na wakacje :)
W Harmonii, mam białą kuchnię z drewnianymi elementami, sama z siebie już jest miła i przytulna, a dzięki takim kolorowym akcentom rozkwita :)
Lucy, ja szydełkiem lubię robić tylko koronki, gwiazdki na choinkę, serwetki i tak dalej - nie wiem czemu, ale z włóczki już mniej.
Bevo, próbowałam tunezyjskiego, ale efekt nie bardzo mi się podobał. Ale jeszcze zostaje knooking :)


czwartek, 27 lipca 2017

Łapki w górę


Nie wiem, czy już to pisałam, ale z szydełkiem nie lubimy się jakoś szczególnie. Owszem, wychodzi równo, ale mam skłonność do przesadnego ściągania oczek - a to skutkuje bólem ręki. I tak to jest.
Mama udzieliła mi ostatnio paru porad co do tej techniki, ale o ile ułatwiły mi one pracę, to miłości do szydełka nadal nie czuję, co począć ;)
Postanowiłam jednak przemóc się, bo nie ma lepszej rzeczy niż szydełko do robienia łapek do garnków - a nie dość, że były mi potrzebne, to jeszcze koniecznie chciałam wypróbować ściegi, które wchodziły mi w oczy ostatnio, głównie na Pinterest.

Pierwszy z nich szczególnie nadaje się na łapki. Ale poszukiwania i nauka tego ściegu były dość ciekawe. Trafiłam mianowicie na taki film na youtube:

Pełen zadowolenia z siebie pan mówi na początku, że wynalazł nowy ścieg szydełkowy. A w komentarzach... No cóż, ludzie mu uświadamiają, że trochę wynalazł koło na nowo, bo ścieg, który pan nazywa syberyjskim (Siberian stitch), od dawna istnieje i nazywa się ściegiem, hm, łapkowym (potholder stitch) lub termicznym (thermal stitch). Pan pokazuje ścieg na ciemnej włóczce, więc możecie poszukać sobie jeszcze innych filmów - tak czy owak technika bardzo fajna. Uwaga - do tej techniki warto wziąć grubsze niż zwykle szydełko.

Drugi ścieg wykorzystałam nie do końca tak, jak chciałam - ale to nie jest moje ostatnie słowo ;) Wydziergałam łapkę w szerokie paski, tymczasem ścieg lniany (linen stitch) najlepiej się prezentuje, gdy co rządek zmieniamy kolor.

Prościutki, same półsłupki i oczka łańcuszka, a efekt świetny :)

A tu moje ukończone łapki:
Żółto-niebieska zrobiona jest ściegiem termicznym - szydełkiem 6mm, a ta wierzchnia - ściegiem lnianym i szydełkiem 4,5mm. Obie wykonane są z Drops ❤ you 5.
Basiu Nolberczak, technikę polecam bardzo :) Koniecznie wypróbuj. Po pierwszych kilku rzędach jest już całkiem oczywista i nietrudna :)
Annomario Magdo - bez pledu ani rusz :)
Betko, to dwukolorowa brioszka, sporo takich projektów na Ravelry :)
A.Bo, dzięki :)
Mej, wcale nie było to pracochłonne, serio :)
Lucy, lato nas też nie rozpieszcza, co?
Ula, dziękuję :)
Jagodo, to nie jest pracochłonne przesadnie, troszkę więcej oczek, ale nic strasznego :)

sobota, 13 maja 2017

Szron na różach

Czy mogłam wybrać projekt o lepszej nazwie, uwzględniając tegoroczną niezbyt wiosenną pogodę?
Frost on Roses czyli Szron na Różach to śliczna czapka, dzięki której opanowałam dwukolorową brioszkę włącznie z wrabianiem wzorków.

Wydziergałam z resztek dropsowej flory i beaty z Włóczek Warmii, na drutach 3,75mm.
Basiu, dziękuję :)
Zdzid, koc ma 130 na 100 i poszło 70 dag włóczki :)
Milu, dziękuję :)
Małgosiu, cieszę się, że trafiłam w Twoje potrzeby :) Miłego dziergania!
Anno Mario, z tymi pledami to nie do końca tak, jak się mieszka w małym mieszkanku :) Ale ten się przydał - mój synek tylko na nim chce robić swoją gimnastykę rehabilitacyjną :)
Violu, dziękuję :)
Lucy, ma się pogoda poprawić, zdążysz ponosić jeszcze swoje comodo w tym sezonie? ;)
SmaszKo, da-jesz, da-jesz!
W Harmonii, bardzo polecam ten wzór - zawsze fajnie wychodzi, niezależnie od tego, czy robi się regularny układ kolorów, jak u mnie, czy dzierga z resztek.
Basiu, polecam :) Można robić też tak, by przekątne rozchodziły się promieniście od środka, też fajnie wygląda :)
Mario Tamaro, tak de facto to poszło szybko, bo nie miałam pomysłu na następne dziergotki ;)
Urszulo, dziękuję bardzo :)
Doriss, sama jestem mile zaskoczona, nie byłam do końca pewna, jak wyjdzie :)
Zielony Tulipanie, i jak wyszła lamówka?
Ciaparo, synek nadal chętnie nosi koronę, ot tak, dla zabawy (a może chce przypomnieć, kto tu jest szefem? :P)
Aguśko, dziękuję :)
Ulu, ja sobie nie bardzo wyobrażam wielką płachtę jednym wzorem, gdzie mało widać przyrost i podziwiam wszystkich, którzy mają odwagę taką narzutę wydziergać :)
Step 7: Then click on the save template.